poniedziałek, 22 maja 2017

Prolog

Rok 1977, Lodowy Szczyt, Słowacja

Spazmatyczne krzyki unosiły się ponad wierzchołkami gór niczym gęsta, burzowa chmura. Z kobiecego gardła wydobywały się jęki bólu i rozpaczy, rozdzierające wszechobecną ciszę. Niewiasta brzmiała, jakby poddawana była największym torturom, jakoby sam Pan Ciemności zabawiał się jej cielesną powłoką. Choć ciało błagało o litość, prawdziwe męki cierpiała jej dusza. Wiedziała, że już za późno. To się działo. On już wiedział, przejrzał jej intrygę.
Wpadł do namiotu, a za nim zawirowała czarna szata. Obłęd w jego oczach stawał się coraz bardziej szaleńczy i groźny. Zbudzono w nim bestię, która drzemała od lat; która, zdawało się, została już poskromiona.
— Avada Kedavra! — ryknął rozwścieczonym tonem, w którym przejawiała się niezidentyfikowana rozpacz. Wycelował różdżkę prosto w jej serce, żegnając swoją kochankę magicznym pocałunkiem.
 Jej ostatni jęk poniósł się echem, obijając się od skalistych ścian i zbłądził tam na wieki. Ostatni błysk przerażenia przemknął po wygasających źrenicach kobiety. Potem jedynie jej martwe oczy patrzyły wiernie na odradzającego się boga ciemności. 
Wszyscy wokół zamarli, na ich ustach zastygł niemy krzyk. Jedynie małe, zakrwawione zawiniątko nieprzerwanie płakało, jakby nie znając jego gniewu.

Obrzuciwszy je nienawistnym spojrzeniem, wyszedł z namiotu i zniknął w szarozielonej nicości.



Mam nadzieję, że Wam się spodoba historia mojej Naav, nie chciałabym żeby wyszła z niej merysójka, choć może tym czasami zalatywać, bo dziewczyna jest w czepku urodzona i bywa, że przewinienia uchodzą jej płazem. Nie będę jednak spojlerować, zapraszam do lektury i proszę nawet o najbardziej banalne i krótkie komentarze, bo to one są motorem weny, chęci i pomysłów do pisania! :)  Postanowiłam przenieść bloga, bowiem wiele osób narzekało na mój system komentarzy. W miarę możliwości postaram się przenieść Wasze stare komentarze tutaj na pamiątkę. 

24 komentarze:

  1. Berwarna Elf27 maja 2017 23:33

    Wow.
    To jedyne co potrafię powiedzieć po przeczytaniu prologu.
    Wow.
    Czytam to kolejny raz. I kolejny. A za każdym razem ciągle jest tak cholernie dobre!
    Co się tu wydarzyło?
    Jestem dość głupia, ale postaram się zrozumieć.
    Ktoś
    zły (Czarny Pan?) zabił kobietę, która cierpi, krzyczy. Nie wiem czym
    zawinila. Wiem, że w jej namiocie było dziecko. Jej dziecko?
    Wow.
    Po prostu nigdy nie czytałam tak genialnego prologu. Zatkalas mnie totalnie. Nie jestem nowa w blogosferze, ale to...
    Wow.
    Jeśli
    TO, napisane tak cudnie, językiem niemożliwym do uzyskania przez ludzi
    mojego pokroju, jest tylko PROLOGIEM, to ja czekam na rozdział. Notkę.
    Wiadomość. Słowo.
    Cokolwiek.
    Po przeczytaniu mam wrażenie, że to
    jest też dziecko tego kogoś złego. Nazwanego genialnie przez ciebie
    "odradzającym się bogiem śmierci".
    Nie wiem co jeszcze napisać. Czuję się taka mała po takiej dawce poezji w czystej postaci...
    Nadal zatkana i zachwycona
    Berw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rety, Twój komentarz sprawił, że poczerwieniałam, zawstydziłaś mnie! Dziękuję za tam miłe słowa i ciepłe powitanie. :)

      Niestety, nie chcę na tym etapie zdradzać, kim są postacie
      przedstawione w prologu, dlaczego kobieta zginęła. Ma to silny związek z
      główną fabułą i z czasem powinno się wyjaśnić. :)

      Usuń
  2. captain fejf27 maja 2017 23:34

    No. Ja już pisałam, że nie czytam osób, które piszą lepiej ode mnie, a
    jednak znów popełniam ten sam błąd i jestem przy twoim drugim dziele.

    Co
    ja powiem? Nie wiem, co wiem, ale ty wiesz. Wszystko jest tu piękne.
    Tak. Piękne, a prolog, muszę przyznać, urzekł mnie jeszcze bardziej niż
    ten na Znamię Wiedźmy. W ogóle to ci tam jeszcze nie skomciałam, ale
    wybaczysz mi to, prawda? Zrobię to na pewno we wtorek albo jutro,
    zobaczymy.

    I takie pytanko - ty to już kiedyś pisałaś nie?
    Wpadanie do namiotu i krzyczenie Avada już czytałam i to było właśnie
    to, nie? Nie wiem, wyprowadź mnie z błędu w razie czego.

    Czekam tu na rozdział, ty czekaj na mnie na drugim blogu aż napiszę ci godny ciebie komentarz.

    Strzałeczka.

    PS
    serio piękny jest ten prolog, teraz jeszcze bardziej doceniam twój
    styl. Szablonu nie widzę, bo z telefonu piszę (tak, znowu XD), ale
    później go oblukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww, pieścisz moje ego. I chyba przesadzasz, bo jak niejednokrotnie
      pisałam, uważam, że Ty piszesz lepiej ode mnie, piękniej i ciekawiej.
      Tak, opcio niegdyś pisałam, teraz postanowiłam je wskrzesić.
      To ciekawe, że w ogóle je zapamiętałaś.
      Dziękuję Ci za tak miłe i budujące słowa, lejesz miód na moje serce. :3

      Usuń
  3. Wow. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Prolog jest fantastyczny. Mroczny i dramatyczny, ale ja lubię takie klimaty.
    Twój
    styl pisania jest niesamowity i bardzo mi się podoba. Sprawia, że chcę
    więcej i już nie mogę się doczekać co dalej. Czytając mam wrażenie że
    piszę prosto i zwyczajnie. Dobrze jest czytać takie dopracowane teksty,
    które prezentują wysoki poziom. Mam nadzieję, że coś z tego wyniosę i
    czegoś się nauczę.
    Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj czytam tylko dobre blogi, bo to właśnie dzięki czytaniu się rozwijamy. :) Dziękuję :3

      Usuń
  4. ciekawości zaglądam na wszystkie potterowskie blogi, więc przyszłam i tutaj. :D
    Sposób,
    w jaki opisałaś zdarzenie w prologu był, moim zdaniem, nazbyt
    dramatyczny i podniosły, widać to zwłaszcza w pierwszym akapicie. Zdanie
    "Kobiece gardło wydawało z siebie okrzyki(...)" brzmi tak sobie, gardło
    samo w sobie nie może nic z siebie wydawać, może rozważ poprawienie
    tego na "Z kobiecego gardła wydzierały się..."?
    Ale poza tym mi się
    spodobało. Na pewno jeszcze zajrzę, lubię historie dziejące się w
    czasach Pottera, a tym bardziej przyciąga mnie fakt, że piszesz o
    Turnieju Trójmagicznym. Dodaję się do obserwatorów i pozdrawiam!

    P.S. Mam nadzieję, że i ty zajrzysz do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam. :)
      Prolog celowo miał być trochę wzniosły, dramatyczny, może nieco kole w oczy, ale taki był zamysł.

      Usuń
  5. Witaj! Cieszę się, że zostawiłaś na moim blogu ślad i dlatego mogę poczytać twoje dzieło!
    Prolog...
    zazwyczaj nic ciekawego w nim nie znajduje, nudzi mnie. U ciebie jednak
    przeczytałam wszystko z zapartym tchem, na dodatek w czasie pracy -
    doceń to ;D
    Tak na serio bardzo mi się podoba. Na pewno zostanę u
    ciebie dłużej. Tylko od razu uprzedzam, że z czasem różnie bywa, więc i
    czytanie będzie mi różnie wychodzić.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę weny, Arabella

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej :3
    Zostawiłaś u mnie reklamę i nie żałuję że tu weszłam ;)
    Cudne słowa, piękny sposób wyrażania ;)
    Wow...
    Trochę krótko ale co tam, ważne że świetny ;)
    Piszę z anonima, bo mi się nie chce logować ;P
    Pozdrawiam!

    PomyLuna ;*

    maddieravenclaw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję, rozdziały na pewno będą znacznie dłuższe. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, wpadłam też na Twojego drugiego bloga. Mam nadzieję, że nie masz
    mnie dość :). Prolog krótki, lecz interesujący. Obstawiam, że ta kobieta
    była matką głównej bohaterki a mordercą Voldzio albo inny zuuuy. HP nie
    czytałam, oglądałam jedynie filmy. Na razie nie jestem w stanie
    powiedzieć więcej. Błędów nie znalazłam, więc pozostaje mi czekać na
    rozdział 1 :D.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że i tu zechciałaś zajrzeć, to wiele dla mnie znaczy. :)

      Usuń
  9. Jestem pod wrażeniem! Prolog naprawdę zachęca do kontynuowania czytania,
    w każdym razie mnie na pewno i już jestem ciekawa pierwszego rozdziału.
    :D
    Btw, naprawdę ci zazdroszczę, że masz napisanych tyle rozdziałów
    na przód! Wraz z początkiem opowiadania zawsze pojawia się ogrom weny,
    którego wstyd nie spożytkować.
    Co do problemów z komentarzami,
    możliwe, że coś sknociło się w HTML-u, ale na początek spróbuj
    pokombinować z dodaniem w oknie CSS komend: ".comments .comment
    .comment-actions a" ORAZ ".comments .thread-toggle a", które odpowiadają
    za przycisk Odpowiedz i Usuń, możliwe,że przypadkiem je skasowałaś i
    wystarczy dodać kilka modyfikacji, aby wróciły na swoje miejsce. A jeśli
    nie, polecam skorzystanie z pomocy dziewczyn z Graphical Thoughts. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://restless-dramione.blogs...

    milksop

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad komentarzami pracowało wiele osób i wyszło na to, że to musi być
      wina kombinacji Bloggera, Google. Mamy disqusa, mam nadzieję, że Wam to
      nie będzie przeszkadzało.
      Dziękuję i pozdrawiam. :)

      Usuń
  10. Dariusz Tychon27 maja 2017 23:39

    Powiem tak... musiałem sobie skopiować twój tekst do edytora, by go
    przeczytać, bo szablon mi to utrudnił. Nie mam niczego do zielonego,
    gdyby on nie nachodził na tekst, wtedy byłoby czytelniej, lepiej, mniej
    męczyłoby oczy.
    Co do samego prologu, to jawi się świetnym stylem,
    takim poetyckim i metaforycznym, ale niestety był bardzo króciutki i nie
    da się o nim za dużo napisać, zwłaszcza, gdy ktoś - tak jak ja - nie
    przepada nawet za HP i uważa to za bajeczkę dla dzieci, do której sam
    chętnie dorzuciłby odrobiny realizmu i horroru. Liczę, że u ciebie to
    znajdę, bo jakby nie patrzeć powiało bardziej grozą niż w tych
    ekranizacjach (widziałem tylko pierwsze 3-4 części z dzieciakami, z
    czego połowę przespałem - przyznaję się). Najbardziej irytowały mnie
    jednoznaczne postacie - podział na biel i czerń, dobro i zło, za bardzo
    wzorowi główni bohaterowie bez cech takich jak zazdrość, zawiść, chęć
    zemsty, a przecież to ludzkie odczucia, które nawet jeśli nie pchają nas
    do zbrodni, to w nas kiełkują, jakiś czas, potem często więdną i
    pojawiają się nowe, ale są. W ekranizacji bohaterowie byli bezbarwni,
    stworzeni jak w baśniach, za prawi, za lojalni, za dobrzy po prostu, ale
    HP to jednak opowieść dla dzieci, nie dla dorosłych, więc może za dużo
    wymagam i powinienem to zrozumieć.
    Póki co będę przyglądał się temu
    opowiadaniu, bo każdemu daję szansę i jeśli po 5-7 rozdziałach dalej
    będzie mi się podobało, to oczywiście dodam do ulubionych i będę stałym
    bywalcem, aczkolwiek z pewnością niesystematycznym, bo ja nie bawię się w
    bycie na czas, bycie na bieżąco i nie mam na to czasu - czytam gdy mam
    ochotę, gdy czas mi pozwoli, itd i nawet jak jestem w tył, to potem po
    prostu sobie nadrabiam.

    Pozdrawiam i w wolnych chwilach, jakbyś
    miała ochotę, zapraszam do mnie (wrzucam tu, a nie do spamu, bo ja się
    często podpisuję po prostu adresem strony, na której mam opisy
    opowiadań, zaznaczone co czytuję, itd, bo być może gdy komuś nawet nie
    przypadnie nic mojego do gustu, to trafi na coś co ja sam czytam u kogoś
    i jemu się to czyjeś opowiadanie spodoba i dzięki mojej stronie na nie
    wpadnie):
    http://dariusz-tychon.blogspot...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Cię nie zawiodę. Bywa, że mam problem z tworzeniem
      wielopłaszczyznowych bohaterów, sama również nie lubię ramowego podziału
      na dobro i zło, mam nadzieję, że moi bohaterowie będą mieli rozterki,
      skrajne zachowania, będą nieidealni, ludzcy. Tak jak Ty, lubię takich. W
      wolnej chwili zajrzę do Ciebie, nie dysponuję ogromną ilością czasu,
      więc na pewno będę powolutku nadrabiać.
      Pozdrawiam i dziękuję. :)

      Usuń
  11. Gabsone Nene27 maja 2017 23:39

    Jeju, jaki cudowny szablon! Zielony! I ze smokiem! :D Jakby specjalnie
    dla mnie (mój ulubiony kolor, a przy moim poprzednim blogu troszkę o
    smokach pisałam XD)
    Hm... zaatakowała mnie dość dynamiczna, nastrojowa muzyka. No nieźle XD
    Zabieram się za czytanie!
    Widać, że to nie pierwsze twoje opowiadanie i że potrafisz pisać. Jak dobrze! Nie muszę wypisywać błędów XD
    Muzyka idealnie pasowała do tego mrocznego, groteskowego prologu.
    Krótki - taki powinien być - i bardzo intrygujący.
    O tak, fragment o martwych oczach jest boski.
    W skrócie: prolog bardzo nastrojowy, zachęca, cy sięgnąć po więcej, a szablon i muzyka były strzałem w dziesiątkę!
    Czekam na pierwszy rozdział i zapraszam do siebie na... pierwszy rozdział :D
    Pozdrawiam!
    academie-mirandel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale, choć niestety właśnie różnie to bywa. Teraz
      jednak mam nadzieję dokończyć historię. Plan mam w głowie i w zeszycie
      od dawna, więc to tylko kwestia wytrwałości w pisaniu kolejnych
      rozdziałów. :)

      Usuń
  12. Prolog... no nwm. Trzyma...nie moment nwm jak to powiedzieć :D Czytając go miałam wrażenie, że tam jestem, czułam fascynacje i takie dziwne uczucie w brzuchu. Mam nadzieję, że niedługo opublikujesz kolejny rozdział! Poinformuj mnie o nim na moim blogu (link u góry)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dread Nogitsune27 maja 2017 23:41

    Dzień dobry.

    Czuję się trochę (tak, trochę) jak półgłówek, bo przeleciałam wszystkie zakładki, kilka minut świdrowałam lewą kolumnę i w ogóle wszystko, szukając spisu postów, który bardziej widoczny chyba nie mógł być.

    Ale nie o moim upośledzeniu mowa, więc lecimy dalej.

    (Wpadł do namiotu, a za nim zawirowała czarna szata). Wybuchnęłam śmiechem. Przypomniało mi się (nie wiem dlaczego), jak czytałam analizę Potterowskiego ff, którego autor nazwał Severusa (czarną szmatą), czym zabił oceniającą.

    Zawiniątko to pewnie dziecko. Czyli będzie o córce/synu Voldemorta, hm?

    No ciekawe.

    Masz trochę problem z powtarzaniem zaimków, ale czepiać się nie będę.

    Potrafisz stworzyć niezieskie opisy. Naprawdę. Oczarowałaś mnie niezwykle barwną (chyba to złe określenie, zważywszy na temat prologu) narracją i tyloma uczuciami w niej zawartymi.

    Skąd taka forma komentarzy? Musiałam się od nowa zalogować, zweryfikować adres e-mail, wejść na pocztę, poćwiczyć swój angielski... Ach, jakaś część mnie chciała zrezygnować, ale nie mogłam nie zostawić komentarza pod takim cudeńkiem.

    Do następnego.

    Miłego dnia,
    Corteen.

    .............................................
    kot-z-maslem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rzeczywiście spis nie jest widoczny, przeniosę go. :)
      Żadne czepialstwo, kulturalnie wskazać jakiś błąd. Wiem, że mam problem z powtórzeniami, nie tylko zaimków. Obecnie współpracuję z betą, jednak prolog ominęły poprawki.
      Niezmiernie dziękuję Ci za tak miłe słowa, to miód na serce i ogromna motywacja do dalszego pisania. Mam nadzieję, że kolejne rozdziały Cię nie zawiodą.
      Co do komentarzy, mogę ze swojej strony prosić o wybaczenie? Podczas gdy blogspot przechodził remonty związane z https'em, z jakiegoś powodu szlag mi trafił oryginalne blogowe komentarze, kilka osób próbowało bezskutecznie pomóc mi z ich naprawą. W końcu ktoś zasugerował użycie zewnętrznego systemu komentowania. Wiem, że bywa problematyczny, jednak da się łatwo obejść cały głupi system logowania. Wystarczy odhaczyć okienko, by komentować jako gość i podać nawet fikcyjny adres e-mail.
      Cóż, lepsze to niż nic. :))

      Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarz, na pewno wkrótce przybędę do Ciebie.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Magic Creature (Avis)27 maja 2017 23:42

    Na brodę Merlina!
    Prolog... mega! Genialny! Boże, cudowny! ;D
    Jest taki tajemniczy, wkręcający i... ach... lecę czytać dalej ;)

    OdpowiedzUsuń